Kto jeszcze sądzi, że nie może zostać modelką z powodu zbyt dużych życiowych przeszkód?
Ostatnio często nawiązuje do tematu motywacji i tego w jaki sposób nasze ograniczenia są wynikiem tylko i wyłącznie naszego sposobu myślenia. Zamieszkiwanie na wsi, wzrost, niechęć rodziców, konieczność schudnięcia wydają mi się dzisiaj słabym argumentem, który miałby przeszkodzić w osiąganiu życiowych celów.
Oczywiście nie wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas, ale naprawdę mamy wpływ na większość, powiedziałabym, że 90% spraw, które nas dotyczą.
Jesteśmy w tym samym stopniu odpowiedzialni zarówno za nasze sukcesy jak i porażki.
Jakiś czas temu trafiłam na tę stronę i stwierdziłam, że będę do niej odsyłać każdego, kto będzie narzekał i marudził, że nie może zostać modelką, bo coś tam…
Z resztą zobaczcie sami…
Zapraszam do komentarzy. Jestem ciekawa, jakie będą Wasze refleksje po obejrzeniu całego portfolio tej niezwykłej, urodziwej i bardzo zmotywowanej modelki.
Wywiad z Anitą … CZ.9
Dziś już ostatnia część wywiadu z Anitą.
Jakiego rodzaju sekrety mogłabyś zdradzić początkującym modelkom?
- Warto powiedzieć, że modelki względem siebie wcale nie są takie zawistne. Wszystkim się wydaję, że dziewczyny w tej walce zapominają o sympatiach, o przyjaźniach. Muszę jednak powiedzieć, że w ciągu tych 10 lat to naprawdę niewiele razy spotkałam się z jakimś negatywnym odbiorem mojej osoby. Było to zaledwie raz, gdzie doszło do kłótni. Powiem szczerze, że nie spotkałam się z tym, żeby dziewczyny się kłóciły, czy jedna drugiej podbierała pracę. Raczej było wspieranie się na wyjazdach.
Wywiad z Anitą … CZ.8
Witam Was ponownie i zapraszam do poczytania kolejnej części wywiadu z Anitą Heiną.
Powiedz jakiego rodzaju problemy musiałaś pokonywać?
- przede wszystkim to na pewno była szkoła. Ja byłam po liceum, zaczęły się studia i wyszły mi te wyjazdy. Nie wiedziałam jak to pogodzić, bo traktowałam modeling jako coś dodatkowego, a nie jak karierę i sposób osiągnięcia sukcesu. To co osiągnęłam jest dla mnie i tak dużym zaskoczeniem w porównaniu do tego, czego oczekiwałam na początku. Nie zmienia to faktu, że zawsze traktowałam to jako prace i bardzo się angażowałam w wykonywanie tego zajęcia. Na pewno jak każda młoda dziewczyna borykałam się z problemami, jeśli chodzi o wagę, która trudno utrzymać nawet takiej dorastającej dziewczynie, która niby ma bardzo dobrą przemianę materii.
Wywiad z Anitą … CZ.7
Witajcie
Dziś ciąg dalszy wywiadu z Anitą Heiną
Powiedz mi jakiego rodzaju zmiany zauważasz, jeśli chodzi o branże modelingową?
- Rynek się zmienia, jednak ja uważam, że nie aż tak bardzo. Dziewczyny nadal są traktowane przedmiotowo, bo nie da się ukryć, że ocenia się nasze walory zewnętrzne. Patrzy się na nas jak na wymiary, na ładną buzię i tego chyba raczej nie zmienimy, trzeba umieć sobie z tym poradzić, że patrzy się na nas jak na towar, który należy sprzedać. My musimy do tego też tak podchodzić, że nie jesteśmy oceniane jako osoby, tylko jest oceniane to, co sprzedajemy. Dbamy o ciało, bo właśnie ono jest materiałem, który jest sprzedawany. Tego raczej się nie zmieni i trzeba sobie w głowie ustawić jakieś priorytety i się przygotować do tego. Jest to fakt, którego nie da się przeskoczyć. No, ale zmienia się rynek, pod względem Internetu. Jest duża konkurencja i agencje zaostrzają swoje wymogi. Jest o wiele trudniej wystartować na rynkach zagranicznych, niż kilka lat temu. Zrobić sobie książkę, czyli portfolio też jest o wiele trudniej, trzeba więcej pieniędzy zaangażować, trzeba więcej prac wykonać, żeby zostać zauważonym.
Wywiad z Anitą… CZ.6
Zapraszam do poczytania wywiadu z Anitą.
Gdybyś w takim razie miała zaczynać od początku swoją przygodę z modelingiem, czy zabrałabyś się za to?
- Wydaje mi się, że bym się zabrała, bo powiem szczerze, że nauczyła mnie ta praca dużej odpowiedzialności. Przede wszystkim odpowiedzialności za samą siebie. (…) 18 lat wydawałoby się, że człowiek już dorosły, ale w tym wieku moi rówieśnicy zajmowali się studiami, wielokrotnie mieszkali z rodzicami na garnuszku. Ja sama się utrzymywałam, miałam tę satysfakcję, że nie prosiłam już rodziców o pieniądze i czułam się niezależna. Wydaje mi się, ze pod tym względem to naprawdę bardzo potrzebne doświadczenie. Bardzo się z tego cieszę. Dodatkowo jeżeli chodzi o same wyjazdy, no zwiedziłam troszeczkę świata i tego mi na pewno nikt nie odbierze. Jeśli o to chodzi to powiem szczerze, że jeżeli jeszcze raz bym miała to powtarzać, to może z większą determinacją dążyłabym do tego żeby więcej zwiedzać i więcej krajów zobaczyć, więcej kultur poznać, bo jest to naprawdę wspaniała rzecz. Może nie w każdym kraju się osiąga sukces finansowy, ale samo poznawanie ludzi i obyczajów jest ciekawe – mówię tutaj przede wszystkim o Azji, która dla mnie jest fascynująca.
Dlaczego niektóre modelki zarabiają więcej, niż inne?
Dziś zdradzę Ci sekret zarabiania pieniędzy w modelingu, ale zanim to zrobię, chciałabym opowiedzieć Ci historię dwóch modelek:
Pierwsza z nich nazywa się Dorota. Zaczęła pracę w modelingu jakieś 2 lata temu. Kilka razy zmieniała agencję, bo uważała, że za mało pracuje. Zwykle kończyła współpracę w niezbyt dobrych stosunkach, bo ponosiły ją emocje. Czasami nawet odcinała się od kontaktów z agencją. Nigdy nie dzwoniła do swoich bookerów z pytaniem o możliwość pracy, bo uważała, że to oni powinni do niej zadzwonić. Gdy szła do agencji na casting zwykle ograniczała się do formalnego powitania. Nie starała się tworzyć serdecznych relacji z pracodawcą, nie czuła takiej potrzeby. Zdarzało jej się spóźniać na castingi i do pracy. Czasem nawet odwoływała swoją obecność w ostatniej chwili.
Dziś znowu jest niezadowolona ze współpracy i uważa, że ma zbyt mało zleceń, a przecież ma 179 cm wzrostu wymiary 86/60/89, klasyczne rysy twarzy, jest blondynką i ma 18 lat. Każda agencja mówi jej na początku, że ma duży potencjał.
Druga modelka nazywa się Sylwia, ma 18 lat i pracuje w tej samej agencji co Dorota. Pracuje od półtora roku w branży. Od początku pracuje z jedną agencją modelek, bo ma dużo zleceń. Regularnie dzwoni do agencji pytając o castingi i możliwości pracy. Wie, kiedy bookerzy mają urodziny i regularnie składa życzenia. Zawsze przychodzi punktualnie do pracy, jest uśmiechnięta i stara się wykonywać swoją pracę tak dobrze jak tylko potrafi. Po każdym zleceniu dziękuje klientowi za współprace i dzwoni do agencji z podziękowaniem i aby zdać relację.
Nie chce zmieniać swojej agencji, bo uważa, że może jeszcze wiele zdziałać. Ma 178 cm wzrostu, klasyczny typ urody, brązowe włosy i wymiary 84/61/90.
Zastanów się na czym polega główna różnica między dziewczynami? Dlaczego Dorota ma ciągłe problemy we współpracy z agencjami, natomiast Sylwia świetnie sobie radzi?
Wywiad z Anitą … CZ.5
Dziś znowu spotkanie z Anitą Heiną i dalszy ciąg wywiadu.
Mogłabyś wymienić największe problemy, które stoją teraz przed młodymi dziewczynami, które chcą zacząć pracę w modelingu?
- W tej chwili na rynek duży wpływ ma Internet. Dziewczyny mają większą możliwość skontaktowania się z agencjami i zobaczenia, na czym ta praca polega. Coraz więcej dziewczyn chce spróbować i przesyłają zdjęcia do agencji, z czego wynika gigantyczna konkurencja. Kiedyś tego nie było. Kiedyś trzeba było zrobić i wywołać zdjęcie, żeby móc iść do agencji. To była wizyta u fotografa. Fotografia cyfrowa nie była popularna i no i konkurencja była o wiele mniejsza. Po drugie uważam, że dziewczyny, które generalnie nie mają predyspozycji żeby być szczupłymi, powinny od razu zawiesić taką działalność, ponieważ to nie ma sensu. Wielokrotnie takie dziewczyny popadają w nałogi typu herbatki oczyszczające, typu tabletki przeczyszczające i nawet narkotyki, tytoń, bo wychodzą z założenia, że właśnie te rzeczy pozwolą im utrzymać figurę i sylwetkę. Dlatego uważam, że powinien być wprowadzony jakiś kategoryczny zakaz wprowadzania dziewczyn do modelingu, które generalnie mają problemy z utrzymaniem stałej wagi.
Wywiad z Anitą Heiną … CZ.4
Zapraszam do przeczytania wywiadu z Anitą
Mówiłaś o młodych dziewczynach, które podpadają w kłopoty. W ogóle, co sądzisz o tym, że branża przyciąga do siebie coraz młodsze dziewczyny?
- Osobiście uważam, że jest to bardzo niemądre, aczkolwiek ta branża szuka młodych dziewczyn, ponieważ jest nimi o wiele łatwiej pokierować, są o wiele bardziej elastyczne, łatwiej się dopasowują do istniejących wymagań. Dziewczyny starsze nawet, jeżeli są bardzo atrakcyjne, mają problemy, chociażby z tego względu, że wiedzą już dokładnie co chcą, a niekoniecznie to musi się pokrywać z życzeniami agencji. Może, dlatego agencje wielokrotnie szukają tak młodych dziewczyn do pracy. Osobiście tego nie pochwalam, uważam, że dziewczyny, które mają wypracowany kręgosłup moralny, jakieś priorytety życiowe powinny się angażować w modeling, bo tylko wtedy mogą coś osiągnąć. Są w stanie wytyczyć sobie cele, do których mogą dążyć. Jeżeli chcą się angażować wyznaczają sobie cel i realizują go w sposób właściwy. Wielokrotnie młode dziewczyny mają narzucany sposób, w jaki powinny pracować i jak się angażować, no i wtedy popełniają bardzo dużo błędów.
Wywiad z Anitą Heiną … CZ.3
Dziś wracamy znowu do wywiadu z Anitą
Zapraszam
Czy kończyłaś jakiekolwiek kursy dla modelek, szkolenia? Czy agencja w jakikolwiek sposób Ciebie przygotowała do pracy?
- ja osobiście nie kończyłam żadnego kursu(…) w tym czasie, w którym zapisałam się do agencji modelek była możliwość brania udziału w konkursie na Modelkę Wielkopolski. W tym czasie odbywało się strasznie dużo prób, przymiarek i powiem szczerze, że to mi bardzo dużo dało. Godzinami ćwiczenia wychodzenia na scenę, prezentowania się, sposobu chodzenia. Zyskałam na pewno. Wydaje mi się, że taki kurs dla modelki jest konieczny, przynajmniej czuje się pewniej. Nie każda dziewczyna umie się z gracją prezentować na wysokiej szpilce. Tym bardziej, że zaczynają bardzo młodo, w wieku lat 14, 15 ,16, kiedy to nie chodzi się na co dzień w takich butach i nie każdy to potrafi.
Wywiad z Anitą Heiną… CZ.2
Dziś mam dla Was ciąg dalszy wywiadu z Anitą Heiną.
Ile Ciebie to kosztowało żeby zacząć, rozkręcić tą swoją prace w modelingu?
- Nie było na początku kosztów. Żeby zacząć modeling, żeby się komuś spodobać, nie trzeba zaangażować środków finansowych. Jednak, jeżeli już się tą prace podejmuje trzeba mieć odpowiednią bieliznę, którą się wykorzystuje w pracy, trzeba mieć to obuwie, czyli standardowe czarne szpilki, w które należy zainwestować. Jak już się wyjeżdża, trzeba zainwestować w portfolio. Osobiście tego nie odczuwałam, bo agencja sama pobiera z wynagrodzenia modelki pieniądze i pokrywa te koszty. Za testy płaci się czasami bardzo duże pieniądze, a trzeba ich trochę wykonać, żeby faktycznie zrobić bardzo dobrą książkę. Dzięki tej książce się pracuje, więc trzeba to zrobić. No, a później agencje pobierają z wynagrodzeń za mieszkanie, na kieszonkowe. To się tak wydaje, że agencja daje, ale niestety tak nie jest. Jest to ciężko zarobiony przez modelkę pieniądz.









zostaw komentarz